| 
Mieliśmy do tej pory okazję czytać i oglą
dać niemal niezliczone relacje na temat wrażeń ze StarCraft II. Dzięki FoxSpiritowi, członkowi ekipy StarCraft Legacy, przybył kolejny artykuł traktują
cy o gameplay nowej pozycji Blizzarda. Tym razem polowanie na SC2 zakończyło się sukcesem podczas finałów ESL (Electronic Sports League) w Wiedniu. Podobno był to build zbliżony lub ten sam, co podczas ostatniego BlizzCon. FoxSpirit dorwał grę, rozegrał parę meczy jako Zerg i zdecydował
podzielić się swoimi spostrzeżeniami.
Swoją
drogą
, warto zauważyć, że od dłuższego czasu SC2 dostępne jest do pogrania na co większych imprezach komputerowych, więc niemal na naszych oczach kształtuje się ostateczny obraz gry, a szczęśliwcom, którzy mogą
obserwować to bezpośrednio wypada tylko zazdrościć.
Uwagę zergowych graczy z pewnością
zainteresuje fakt, iż nieograniczone możliwości zaznaczania jednostek są
bardzo przyjemne (szkoda, że przeciwnicy nie mogą
powiedzieć tego samego). Kolejnym rozwią
zaniem, są
dwa punkty zbiórki z Hatchery – jeden dla Dronów, drugi dla pozostałych jednostek (dało się to jednak zauważyć we wcześniejszych prezentacjach gry). FoxSpirit zauważył również coś, z czym chyba wiele osób się nie spotkało, lub umknęło to uwadze graczy – zdolność Queen, określona jako Razor Swarm, czyli ni mniej ni więcej – Psionic Storm, tyle że z natrętnymi robalami w roli głównej.
Fanów innych ras z pewnością
ucieszy, że Warp Ray'e sprawdzają
się wręcz zbyt dobrze w natarciach, gdzie celem są
struktury – krótko mówią
c, budynki niszczone są
w mgnieniu oka. Pod warunkiem oczywiście, że pozostają
bez ochrony. Równie niebezpieczne okazały się Banshee – Terranie mogą
zacierać już ręce i wyczekiwać momentu, kiedy będą
mogli wykorzystać nową
zabawkę.
FoxSpirit potwierdził działanie MBS (czyli 1 klik, jedna jednostka przy zaznaczonych wszystkich larwach). Wą
tpliwości tych, którzy obawiali się wpływu silnika graficznego i ogólnie 3D na rozgrywkę, także powinny zostać przytłumione, ponieważ gra wydawała się czytelna, a pole walki dość czyste – kwestia przyzwyczajenia się do nowego środowiska. Naturalnie nie mogło zabrakną
ć wzmianki o dość kontrowersyjnym pomyśle Blizzarda, czyli Gas Mechanic – surowce w gejzerach uzupełniają
się samoistnie co jakiś czas, wcią
ż też obecne są
dwa gejzery z gazem w mainie. Nie da się jednak ukryć, że zastosowanie tego zabiegu (dwóch wyłą
czają
cych się gejzerów) pozostaje zagadką
, tym bardziej że cała mechanika została zautomatyzowana (informacja na ten temat pojawiła się dłuższy czas temu). Nieco dziwne również jest to, iż jednostki mają
tendencję do poruszania się w bardzo zwartym szyku i rozcią
gania tegoż np. na zakrętach.
Na koniec słówko o sprzęcie wykorzystanym do grania – StarCraft 2 udostępniany był na laptopach Asusa o takiej specyfikacji:
- Intel Core 2 Quad QX9300
- 4GB SDRAM (DDR2 800Mhz)
- Nvidia GeForce 9700M GT z 512MB GDDR3 VRAM
Na sprzęcie tym gra chodziła płynnie (co chyba nie powinno dziwić, nawet jeśli mówimy o laptopie), więc wszyscy, którzy zastanawiają
się nad modernizacją
maszyny pod SC2 muszą
nadal żyć w nieświadomości prawdziwych wymagań (przynajmniej tych minimalnych).
Filmik nakręcony kamerą
przez playboy1103 podczas finałów ESL mozna zobaczyć TUTAJ.
Źródło: StarCraft Legacy
Tłumaczenie: Deimos0, Negro | |