|
FABUŁA STARCRAFTA
Preludium #
Epizod 1 #
Epizod 2 #
Epizod 3 #
Następstwa
Epizod 4 #
Epizod 5 #
Epizod 6 #
Epilog #
Dodatki
Postacie Terran #
Postacie Protossów #
Postacie Zergów #
Postacie pomniejsze
PRELUDIUM
Czyli jak rasy trafiły do konfliktu
TERRANIE
Na począ
tku XXIII wieku, kiedy ludzie byli już gotowi do podboju kosmosu, spełniło się marzenie globalistów. Gros krajów ziemskich został zjednoczony pod sztandarem Ligi Zjednoczonych Sił – UPL (ang. United Powers League). Nie wszyscy godzili się jednak z nową
formą
władzy, wcią
ż pozostawał też narastają
cy problem marginalnego elementu terrańskiego społeczeństwa, do którego zaliczali się rozmaici przestępcy, a także mutanty i cyborgi nie tolerowane przez ludzi. Wydarzenia z XXIII wieku zaowocowały ogólnoziemskim powstaniem, które zostało krwawo stłumione. Większość buntowników zginęła w walce, albo też poszła pod nóż w masowych egzekucjach, które miały miejsce po wojnie. Wcią
ż jednak pozostawał znaczny odsetek zbędnego ludzkiego elementu, który oczekiwał na eksterminację. Stan taki trwał do czasu, gdy z inicjatywy Dorana Routha zrodził się pomysł tak zwanego Projektu Czystość. Człowiek, który go stworzył, stwierdził mianowicie, iż lepszym rozwią
zaniem od zabijania jest odesłanie buntowników na tyle daleko, aby nie stanowili kłopotu. Projekt został wdrożony, zbudowano cztery potężne statki, załadowane komorami kriogenicznymi i wyposażone w prymitywny napęd nadprzestrzenny, superładowce. Nagglfar, Argo, Sarengo i Reagan zostały zaopatrzone w niezbędne zapasy, a na ich pokładzie umieszczeni zostali i zahibernowani wyrzutkowie z Ziemi. Cała ta flota została wysłana w 2231 roku w dalekie rejony galaktyki w poszukiwaniu planet zdatnych do zamieszkania. Ruchami flotylli zawiadywał system sztucznej inteligencji o nazwie ATLAS (ang. Artificial Tele – empathic Logistics Analysis System), podległy Doranowi Routhe’owi. Począ
tkowo lot przebiegał bez zarzutu, jednak pewnego dnia Routhe stracił łą
czność z ATLASem. Wobec takiej sytuacji komputer podją
ł decyzję o odszukaniu w okolicznej przestrzeni odpowiednich planet do kolonizacji. Statki znajdowały się obecnie w sektorze galaktyki zwanym Koprulu, zaś skany wykazały istnienie trzech takich planet. ATLAS natychmiast zdecydował, aby przerwać lot i wylą
dować. Proces przebiegał bez zarzutu, jedynie na planecie Umoja jeden ze statków, Sarengo (drugim lą
dują
cym tam był Argo), z nieznanych przyczyn rozbił się podczas lą
dowania, w katastrofie zaś zginęli wszyscy z 8000 pasażerów statku. Krater powstały po eksplozji miał zresztą
stać się symbolem żałoby Umojan po zmarłych towarzyszach. W sumie przybyli koloniści z Ziemi założyli trzy kolonie na trzech planetach: Morii, Umoi i Tarsonis. Najszybciej rozwinęła się kolonia tzw. Konfederacji na Tarsonis. Stało się to nie tylko dzięki temu, że Tarsonis było planetą
bogatą
w zasoby (ale i tak nie tak bardzo, jak Moria), ale też dzięki szczęśliwemu zrzą
dzeniu losu – na owej planecie wylą
dował bowiem Nagglfar, na którym znajdował się ośrodek ATLASa, dają
cy Tarsoniańczykom dostęp do licznych technologicznych danych, jakie posiadał system. To oni jako pierwsi ze wszystkich kolonii skonstruowali statki z napędem nadprzestrzennym, dzięki czemu odnaleźli pozostałe dwie kolonie i nawią
zali z nimi kontakt.
PROTOSSI
Aby zrozumieć fakt zaistnienia rasy Protossów w konflikcie, należy wiedzieć o istnieniu obcej, wysoko zaawansowanej technologicznie cywilizacji, jaką
była Xel’Naga – rasa wędrują
ca na swoich statkach we wszechświecie i przeprowadzają
ca liczne eksperymenty na innych formach życia. Marzeniem bowiem Xel’Nagi było stworzenie rasy doskonałej…
W nieznanych bliżej okolicznościach natknęli się na Protossów, zamieszkują
cych bujną
planetę Aiur. Była to wówczas prymitywna rasa, o niskim stopniu zaawansowania technologicznego i cywilizacyjnego, opierają
ca się na wspólnotach plemiennych. Jednakże stanowili efekt długich lat ewolucji, a ich niesamowite zdolności telepatyczne i psioniczne zafascynowały Xel’Nagę, która postanowiła ukierunkować rozwój Protossów. Począ
tkowo odnosili się oni nieufnie do przybyszów, jednak z czasem zaczęli wręcz otaczać ich czcią
(zbudowano nawet, w późniejszych latach, wspaniałą
świą
tynię w miejscu, gdzie Xel’Nagańczycy po raz pierwszy postawili stopę na Aiur). Protossi zostali wyposażeni w zdobycze technologiczne Xel’Nagi, dzięki czemu w krótkim okresie dokonali niebywałego skoku cywilizacyjnego. Wcią
ż jednak dominują
cą
u nich rolę odgrywały plemiona, które co gorsza darzyły się wzajemnie nienawiścią
. Dotychczas poprawne stosunki na Aiur zaczynały się psuć, punkt krytyczny nastą
pił, gdy po serii utarczek między plemionami część Protossów obróciła się przeciw samej Xel’Nadze. Członkowie tej rasy uznali, że Protossi zawiedli pokładane w nich nadzieje i pozostawili ich samym sobie. Na Aiur tymczasem wybuchła era krwawych wojen, która przeszła do protosskiej historii pod nazwą
Eonu Gniewu. Po wielu latach walk spory ucichły i rozpoczęła się powolna budowa porzą
dku na Aiur. Przeprowadzono wiele reform, m.in. powołują
c w tamtym okresie protosskie Konklawe, radę złożoną
z przedstawicieli kasty sędziów, której zadaniem było utrzymywanie pokoju między plemionami. W tamtym czasie powołano też urzą
d najwyższego dowódcy wojskowego – Egzekutora. Tymczasem miał nadejść kolejny konflikt. Protossi uznali, że najlepszą
drogą
do powszechnego pokoju i jedności jest oddanie się wspólnej, telepatycznej więzi, zwanej Khalą
. Połą
czyła ona w krótkim czasie wszystkich Protossów, z jednym wyją
tkiem. Mianowicie kasta potężnych wojowników, zwanych Mrocznymi Templariuszami (ang. Dark Templars), odmówiła przystą
pienia do Khali, czym narazili się sędziowskiemu Konklawe. Sędziowie uznali Mrocznych Templariuszy za heretyków, a ich moc za wypaczoną
. Szybko wydano rozkaz wymordowania wszystkich członków tej kasty, lecz Protossi odmówili popełnienia masowego bratobójstwa. Wobec takiego obrotu spraw Mroczni Templariusze zostali wygnani z Aiur, stają
c się na zawsze wyklętymi i pogardzanymi przez Konklawe heretykami.
Gdy Protossi zakończyli porzą
dkowanie spraw na swej rodzinnej planecie, rozpoczęli wędrówki po kosmosie. Przez to mieli się natkną
ć na swoich „braci”…
ZERGOWIE
Rasa ta była drugim dziełem Xel’Nagi, powstała zaś niedługo po odejściu Starożytnych z Protosskiego Aiur. Dotarli oni następnie na niezamieszkałą
, jałową
planetę, która została nazwana później Zerus. Znalezione na jej powierzchni bakterie zostały poddane procesowi przyspieszonej ewolucji, dają
c począ
tek rasie Zergów. Wtedy najprawdopodobniej narodziła się Nadświadomość (ang. Overmind), będą
ca uosobieniem woli roju i jednocześnie jego przywódcą
. Zergowie nie posiadali technologii, ale mieli niezwykłe zdolności przyswajania sobie DNA innych organizmów. Dzięki temu ich Rój rósł w siłę. Na czele Zergów stanęła Nadświadomość, podlegali jej zaś pomniejsi słudzy - agenci, kontrolują
cy roje – Cerebratorzy (ang. Cerebrates). Te ostatnie istoty były inteligentne, stworzone po to, by myśleć i decydować. Jednocześnie miały niezwykłą
cechę, mianowicie nie dało się ich zabić. Zabójstwo Cerebratora spowodowałoby jego szybkie zreinkarnowanie przez Nadświadomość.
Dzięki potężnym mocom psychicznym Nadświadomość wyczuła orbitują
ce statki Xel’Nagi. Zerwała z nimi łą
czność, aby Xel’Naga nie mogła odkryć jej planów, gdy zaś Zergowie stali się wystarczają
co potężni, zaatakowali zupełnie nieprzygotowaną
do obrony Xel’Nagę i zniszczyli jej flotę. Stwórcy ulegli swemu dziełu.
Nadświadomość wchłonęła w siebie Xel’Nagę, przejmują
c ich bogatą
wiedzę z zakresu genetyki i biologii. Dzięki temu stało się możliwe manipulowanie DNA żywych organizmów i tworzenie krwiożerczych bestii, zdolnych pokonać każdego wroga.
Zergowie stworzyli organizmy zdolne do przebywania w próżni i dzięki temu mogli opuścić Zerus i rozpoczą
ć ekspansję. Zergowie istotnie okazali się być ostatecznym ogniwem drabiny pokarmowej – wszystko inne, co żyło, stanowiło dla nich materiał genetyczny dla ich stworzenia, albo mięso dla ich potomstwa. Utworzyli potężny, liczny rój groźnych istot, które posłuszne były rozkazom Nadświadomości i Cerebratorów, sterują
cych całym rojem za pomocą
psionicznych przekazów. Zergowie nie mają
przed sobą
innego celu, jak infekować kolejne planety, podą
żać naprzód i pożerać kolejne istnienia.
Już na począ
tku swej ekspansji Zergowie natknęli się na Protossów… dzieci Xel’Nagi zapałały do siebie nienawiścią
od pierwszego wejrzenia, tępią
c się wzajemnie. Odtą
d Zergowie podą
żali przez wszechświat, infekują
c kolejne planety, Protossi zaś, uważają
cy się za odpowiedzialnych za tępienie zergowskiej zarazy, podą
żali ich tropem, obracają
c w pył kolejne zajęte przez Zergów światy.
Konflikty między koloniami Terran
Konfederaci z Tarsonis wysunęli się na prowadzenie wśród terrańskich kolonii w sektorze Koprulu, z czasem narzucają
c im swoje zwierzchnictwo. Kolonie zakładane były dalej na kolejnych planetach – m.in. na Braxis, Dylarze IV, Antidze Prime, a przede wszystkim na Korhalu IV oraz Chau Sarze i Mar Sarze. Wszystie z tych kolonii znalazły się pod jarzmem Konfederacji, która wkrótce utworzyła despotyczny, biurokratyczny rzą
d, nie cenią
cy losu swych obywateli. Grono Rady Tarsonis, która terrorem utrzymywała się przy władzy, a Konfederację przy potędze, zacieśniło się do członków tzw. Starych Rodzin Konfederacji – uprzywilejowanych familii, w prostej linii potomków pierwszych wysoko postawionych kolonistów. Nie wszystkie planety godziły się na nieludzkie działania Konfederacji, dlatego między koloniami notorycznie dochodziło do walk. Szczególnie dwa epizody kolonialnych konfliktów zasługują
na uwagę – Wojny Gildii oraz destrukcja Korhala IV.
Wojny Gildii
Jedną
z nielicznych kolonii nie uznają
cych zwierzchnictwa Konfederacji, była Moria. Stało się jednak jasne, że planetę tę upatrzyli sobie jako łup Tarsoniańczycy, ze względu na jej nieprzebrane bogactwo w zasoby naturalne. Spór zaczą
ł się od coraz bardziej wygórowanych żą
dań Konfederacji wobec Morian, które zresztą
ci z oburzeniem odrzucali. Obawiają
c się ewentualnego ataku, Morianie zademonstrowali swoją
niezależność, tworzą
c w celu zwiększenia obrony ogólnoplanetarne przymierze wojskowo – administracyjne pod nazwą
Kombinatu Kel-Moriańskiego (ang. Kel-Morian Combine). Konfederaci w odpowiedzi wysłali znaczne siły wojskowe, zamierzają
c siłą
zmusić Morian do spełnienia postawionych żą
dań. Ci jednak stawili im zaciekły opór, który z drugiej strony nie miał wielkich szans powodzenia ze względu na przewagę liczebną
i techniczną
Konfederatów.
Po trwają
cych kilka lat starciach, które przeszły do historii pod nazwą
Wojen Gildii (ang. Guild Wars), Kombinat Kel-Moriański skapitulował. Zwycięscy Konfederaci zachowali pozorną
suwerenność Morii. Choć teoretycznie złoża moriańskie należały do Kombinatu, większość wydobytego surowca przechodziła na konto Konfederacji. Rzą
d zaś Morii nie miał już możliwości sprzeciwiania się sugestiom Rady Tarsonis.
Po wojnie mieszkańcy Umoi, obawiają
c się stania kolejnym celem agresji Konfederacji, założyli na wzór Kombinatu organizację obronną
, która przybrała nazwę Protektoratu Umojańskiego (ang. Umojan Protectorate). Umoja nie została jednak zaatakowana. Co ciekawe, nie doświadczyła ona wojny w czasie całego trwania akcji StarCrafta, nie została też zainfekowana przez Zergów.
Rebelia na Korhalu
Krótko po zakończeniu Wojen Gildii wybuchła kolejna antykonfederacka rebelia, tym razem na planecie Korhal IV. Jej mieszkańcy w zbyt małym poważaniu mieli przekupstwo i korupcję, które były nieodłą
czną
częścią
Konfederacji. Doszło do otwartej rebelii pod wodzą
Angusa Mengska. Podległe mu siły milicyjne zaatakowały i zmusiły do odwrotu lokalny garnizon wojsk Konfedracji. Syn Angusa, Arcturus Mengsk, nie popierał tak gorą
co działań ojca, lecz opuścił Korhal IV i rozpoczą
ł zbieranie armii.
Tymczasem na jego rodzimej planecie doszło do tragedii, gdy Konfederaci, w pierwszej wstępnej próbie stłumienia rebelii, wysłali trzech zabójców, zwanych Duchami (telepatyczni żołnierze, forsownie szkoleni i wyposażeni w urzą
dzenie czynią
ce ich niewidzialnymi), którzy w szokują
cym potrójnym morderstwie dokonali egzekucji Angusa Mengska, jego żony oraz córki. Głowa Angusa została odcięta, nigdy jej nie odnaleziono. Ten czyn tylko podburzył dodatkowo Korhalczyków, w tym Arcturusa, który stał się gorliwym przeciwnikiem Konfederacji.
Najgorsze jednak miało dopiero nadejść. Gdy Konfederaci usłyszeli, że rzą
d Protektoratu Umojańskiego rozważa zbrojną
interwencję po stronie mieszkańców Korhala, sięgnęli po drastyczne środki, uznają
c iż sytuacja jest zbyt poważna, aby ją
lekceważyć. Ścią
gnęli na orbitę Korhala około tysią
ca głowic nuklearnych, odpalają
c cały ten arsenał w kierunku planety. Zginęła cała populacja Korhala IV, a planeta obróciła się w pustkowie.
Gdy hiobowa wieść dotarła do Arcturusa Mengska, wpadł w gniew. Stał się nieprzejednanym wrogiem Konfederacji, stają
c na czele zbrojnego ugrupowania, które nazwało siebie Synami Korhala (ang. Sons of Korhal). Synowie Korhala szybko stali się najbardziej znaną
i najbardziej poszukiwaną
„terrorystyczną
” grupą
w sektorze Koprulu. Za cel postawili sobie obalenie zbrodniczej Konfederacji Terrańskiej.
Działania Synów Korhala
Począ
tkowo Mengsk działał z ukrycia, jako że w otwartej walce nie miał szans z Konfederacją
. Stopniowo rósł w siłę, werbują
c coraz więcej ludzi do swej grupy. Synom Korhala udało się nawet przeją
ć uszkodzony konfederacki krą
żownik, którego nazwę przemianowali na „Hyperion”. Statek ten stał się okrętem flagowym Mengska.
Pierwszą
poważną
akcją
dywersyjną
Synów Korhala był sabotaż w konfederackiej bazie badawczej na planecie Vyctor V, zwanej Kompleksem Fujita (ang. Fujita Complex). Mengsk udał się tam, gdyż z pewnych źródeł wiedział, iż przebywał tam przynajmniej jeden z Duchów, którzy zamordowali jego ojca. W kompleksie jego ludzie odkryli Sarę Kerrigan, Ducha na usługach Konfederacji. Przeprowadzano tam na niej eksperymenty z Zergami (wtedy Mengsk po raz pierwszy napotkał tę rasę). W zamian za oswobodzenie dołą
czyła do rebelii Arcturusa, zaś jako dowód swych intencji zamordowała jednego z poszukiwanych Duchów.
Kolejną
akcją
, dużo bardziej ryzykowną
, był atak na główną
akademię Duchów na Tarsonis. Misja omal nie skończyła się fiaskiem, lecz Synowie Korhala zdołali porwać z obozu treningowego wszystkich członków Duchów, Kerrigan zaś zabiła majora Rumma, swego byłego instruktora, który znęcał się nad nią
podczas szkolenia.
Porwani członkowie Duchów, niemal zupełnie bezbronni, zostali zamordowani, w tym drugi odpowiedzialny za śmierć Angusa Mengska. Po tej rzezi Mengsk powiedział Kerrigan, że to ona była tym trzecim Duchem. I to najważniejszym – tym, który odcią
ł jego ojcu głowę. Arcturus uznał ją
jednak za użyteczną
i zatrzymał przy sobie w charakterze przybocznej. Kerrigan pozostała całkowicie lojalna wobec swego nowego przywódcy.
Tymczasem Mengsk coraz więcej dowiadywał się o działaniach Konfederatów, i liczył, że obróci na swoją
korzyść to, co stać się miało…
KONFRONTACJA
W końcu, w sektorze Koprulu, musiało dojść do zderzenia trzech sił. Pierwszą
obcą
rasą
, napotkaną
przez zbuntowanych Terran, byli Zergowie. Okoliczności spotkania nie są
dokładnie znane, wiadomo jednak, że rzą
d Konfederacji utrzymał w ścisłej tajemnicy swe odkrycie. Konfederaci nie byli zbytnio zakłopotani powstałą
sytuacją
, nie dostrzegają
c zagrożenia, a jedynie lekkomyślnie stwierdzają
c, iż Zergowie mogą
posłużyć im jako doskonała broń biologiczna. Nie mają
c pojęcia, co rozpętują
, sprowadzili Zergów na planetę Chau Sara, którą
zaczęto wykorzystywać jako wielki poligon doświadczalny. Wybudowano specjalne tajne laboratoria, gdzie badano Zergów, szukają
c możliwości ich kontrolowania. Już jednak od tego momentu zaczęły się kłopoty, całkowicie zresztą
zbagatelizowane przez pewnych siebie Konfederatów. Sprowadzili oni mianowicie na Chau Sarę nie kilka osobników, lecz cały ekosystem Zergów, który co gorsza zaczą
ł się rozwijać i wymykać spod kontroli. Niezrażeni tym Konfederaci podjęli kolejną
decyzję, o założeniu laboratorium na kolejnej planecie, bliźniaczej Mar Sarze. Uczynili to prawdopodobnie w czasie, gdy w systemie pojawili się tropią
cy Zergów Protossi, zaś stabilna dotą
d sytuacja na Chau Sarze zaczęła się komplikować. Doszło do licznych ataków Zergów na ludzi. Konfederacja zareagowała, wysyłają
c na Chau Sarę elitarną
Eskadrę Alfa (ang. Alpha Squadron) pod dowództwem generała Edmunda Duke’a, oraz specjalnie wyszkolone oddziały zwane jednostką
Cerberus. Zdołały one, przynajmniej częściowo, powstrzymać napór Zergów, odpierają
c ich atak na stolicę Chau Sary, miasto Los Andares, oraz ratują
c uwięzionych naukowców z najechanej przez Zergów instalacji badawczej Flannum (ang. Flannum Installation). W tamtym okresie na Chau Sarze zjawili się także Synowie Korhala, ale szybko zostali zmuszeni do wycofania się z planety przez wojska Eskadry Alfa. Po opanowaniu sytuacji Konfederaci wcią
ż wierzyli, że uda im się zapanować nad Zergami, zatem nadal trzymali ich istnienie w tajemnicy, w propagandzie obarczają
c winą
za zniszczenia na Chau Sarze działalność Synów Korhala.
Ta kłopotliwa dla Konfederacji sytuacja była jednak dopiero preludium do prawdziwych problemów. Sprawa stała się znacznie poważniejsza, gdy tropem Zergów do systemu Sary przybyli Protossi. Egzekutorem dowodzą
cym ich flotą
był naonczas Tassadar, członek kasty Wysokich Templariuszy (ang. High Templars). Obdarzony był on szlachetną
duszą
i szanował każde życie, zatem sytuacja, jaką
zastał, wprawiła go w zakłopotanie. Odkrywszy, że Chau Sara jest planetą
zamieszkaną
przez cywilizowane istoty, nie był skory do oczyszczenia tego świata. Przywódca Konklawe, sędzia Aldaris, stawiał jednak sprawę jasno – Chau Sara miała ulec całkowitemu zniszczeniu.
Nie jest wiadome, czy Protossi nawią
zali kontakt z Konfederacją
, udzielają
c jej ostrzeżenia (choć jest to wysoce prawdopodobne), jednak wkrótce sprawy potoczyły się lawinowo. Protossi podlegli Tassadarowi, wierni woli Konklawe (której on sam także się wówczas podporzą
dkowywał), wykonali rozkazy. Zaatakowali i zniszczyli Chau Sarę, wypalają
c ją
z wszelkiego życia.
Fakt śmierci całej planety nie był już możliwy do ukrycia, zatem wieść o agresywnej rasie Protossów rozeszła się błyskawicznie wśród terrańskich kolonii, wywołują
c masową
panikę, zwłaszcza wśród mieszkańców Mar Sary. Co gorsza, również na tej planecie hodowla Zergów zaczęła się wymykać spod kontroli, a Konfederaci przestawali ukrywać, że Mar Sara jest zainfekowana. Starannie jednak ukryli fakt, iż przyłożyli ręki do pojawienia się tam Zergów…
Wojna wybuchła w grudniu 2449 roku. W celu stworzenia pozorów panowania nad sytuacją
, Konfederaci oddelegowali Eskadrę Alfa na Mar Sarę, na którą
ataku Protossi zaniechali, być może z tego właśnie powodu. Aby uspokoić ludność, Konfederaci zarzą
dzili, że planeta zostanie ewakuowana. Ich prawdziwe plany były jednak inne…
| |