Strona główna Forum Podziękowania Kontakt Współpraca Linki O serwisie Autorzy
Jednostki - Zerg Hydralisk
Zobacz opis
Wywiad - Zzzero

Wywiad z Dawidem "ZZZero" Paździorą, finalistą polskich finałów WCG 2009. Wywiad ten, udzielony specjalnie dla SCA przeprowadzony został 23 sierpnia 2009 roku, w dniu zakończenia eliminacji do polskich finałów WCG.


Negro: Zacznijmy może od początku. Powiedz - jak to wszystko się zaczęło? Przecież nikt nie rodzi się progamerem. Jak wyglądały twoje pierwsze kontakty ze StarCraftem? Czy od początku trenowałeś z zamiarem zaistnienia na scenie, czy też wyglądało to zupełnie inaczej. Czemu w ogóle StarCraft a nie inna gra, np Counter Strike?

Zzzero: Ciekawe pytanie, swoje początki StarCrafta oczywiście pamiętam jak przez mgłę, było to dobre kilka lat temu. Siedziałem sobie u swojego wujka Łukaszka (ZZZak) i patrzyłem jak gra na komputerze w różne gry, pamiętam gdy włączył StarCrafta a ja śmiałem się z niego, że gra w jakieś gluty - no i tak się zaczęło. Ale po kilku latach, gdy ZZZak założył u siebie internet, spróbowałem samemu i bardzo mi się to spodobało - chodziłem do niego po szkole i grałem od niego, po jakimś czasie uprosiłem rodziców żeby założyli mi neta w domu. Oczywiście warunkiem były dobre wyniki w szkole, ale jak się mówi - dla chcącego nic trudnego. Potem wszystko potoczyło się dość prosto: grałem tyle, na ile miałem ochotę, zaczynałem wygrywać z coraz lepszymi graczami, no i nadal gram w takich proporcjach, żeby mieć czas na wszystko. A dlaczego StarCraft a nie inna gra? Kiedyś nie myślałem o innej grze, ale teraz mimo wszystko gdybym mógł cofnąć się w czasie i wybrać, nie zmieniłbym niczego.

Negro: Czy po za "poważnym" graniem interesujesz się coś więcej StarCraftem? Wiesz kim są Duke, Zeratul, Zasz? Kampania - przeszedłeś całą?

Zzzero: Hm, wypożyczyłem kiedyś jakąś książkę o StarCrafcie, z czystej ciekawości, żeby zobaczyć jak to wszystko można opisać słowami, ale muszę się przyznać, ze nigdy nie przeszedłem kampanii żadną rasą. Kiedyś próbowałem, ale odechciewało mi się kilka misji przed końcem, lub wpływały na to różne wypadki losowe. Tak więc czy inaczej, nigdy kampanii nie przeszedłem, może kiedyś nadejdzie dzień, że poczuję ochotę zdominowania single playera - na razie takowej ochoty nie czuję.

Negro: No cóż - jak widać nie każdy zaczyna od kampanii.

Zzzero: No tak, sądzę, że to dlatego, że nigdy nie lubiłem gier single player, w których wszystko musi wydarzyć się według z góry określonego scenariusza. Grając w multiplayerze nigdy nie wiemy czego się spodziewać i to jest fajne.

Negro: Masz jakiegoś idola, na którym starasz się wzorować? A może próbujesz wypracować swój własny styl...

Zzzero: Aktualnie, nie. Niegdyś bardzo lubiłem oglądać gry Nal_keke, teraz jeśli miałbym wybrać jednego spośród progamerów to byłby to JulyZerg albo Savior, nie wiem który ma ciekawszy styl.

Negro: A rodzice - wspierają cię czy patrzą raczej krzywo? Zazwyczaj rodzicom nie podoba się to, że ich dziecko spędza całe dnie przed komputerem.

Zzzero: U mnie to wyglądało tak: "jeśli będziesz miał czerwony pasek to będziesz miał neta". Teraz mam troszeczkę więcej swobody, ale w tym roku matura, więc sądzę, że znowu włączy im się "kat mode"...
Jeśli chodzi o to, czy mnie wspierali, to sądzę, że byli co do tego obojętni. Nigdy nie mówili "idź sobie pograj bo jutro eliminacje do WCG", wręcz odwrotnie. Ale nigdy nie robili mi jakiś wyrzutów, że jeżdżę na turnieje, bo wiedzieli, że to lubię. Każdy ma prawo mieć swoje hobby.

Negro: Niewątpliwie, choć znam różne przypadki. Tak czy inaczej - przejdźmy do spraw bardziej aktualnych, czyli WCG.
Znamy już wszystkich finalistów. Jak widzisz siebie w tym gronie? Jest tu kilku graczy - Draco, ParanOid, Yayba - którzy mają większe doświadczenie na scenie.

Zzzero: Oczywiście, chodzi Ci o to, jak oceniam swoje szanse na wygraną? Szczerze, to przy aktualnej formie, nie wróżę sobie wielkich sukcesów. Wszyscy Ci gracze, których wymieniłeś są bardzo mocni i do wygrania z nimi potrzeba naprawdę bardzo wysokiego skilla.

Negro: No tak, ale jednak mimo wszystko zakwalifikowałeś się do tych finałów, mimo iż brakuje tu takich graczy jak Dreiven, Moonshine, Mana, Gohan...

Zzzero: Tak, sam nie wiem jak mi się to udało. Największą niespodzianką jest dla mnie brak Mistrza i Dreivena, ale nie każdy musi mieć codziennie świetną formę na wygrywanie. Jeśli chodzi o mnie samego, to po prostu grałem sobie aż w końcu, jakimś cudem doszedłem do finału i doznałem szoku, że może jednak się dostanę.

Negro: Rzeczywiście - nieobecność Mistrza jest bardzo zaskakująca. Mimo, iż wielokrotnie zarzekał się, że nie trenuje to mimo wszystko potrafił namieszać. W końcu to właśnie on najczęściej krzyżował plany innej naszej gwieździe - Draco.

Zzzero: No tak, masz rację.

Negro: Twój faworyt do zwycięstwa we wrześniowych finałach?

Zzzero: Mam dwóch, pierwszy to ParanOid, który prezentuje niesłychanie dobrą formę od jakiegoś czasu, drugim jest Draco, który rzekomo nie trenuje, ale osobiście w to nie wierzę.

Negro: Podobnie jak chyba większość interesujących się polską sceną. Draco już wielokrotnie udowadniał, że mimo długich przerw w grze nadal potrafi wygrywać, zawsze wracał w wielkim stylu. Czy podzielasz opinię, że jest to nasz najlepszy gracz, jakiego kiedykolwiek mieliśmy?

Zzzero: Hm... sądzę, że mamy takich dwóch. Pierwszym jest Blackman a drugim, właśnie Draco. Na pewno jest to zawodnik o niesamowitym skillu. Oczywiście obdarzony jest on również talentem do StarCrafta, bo założę się, że nie wszystkim udało by się nauczyć tak wiele podczas 8 miesięcy pobytu w Sparkyz.

Negro: Blackman - bez wątpienia to właśnie on przecierał szlaki dla polskich graczy na międzynarodowej scenie. Jednak mimo wielu prób od dłuższego czasu nie jest on w stanie znów zabłysnąć na polskiej scenie. Miał swoje pięć minut, ale jego czas się już chyba skończył?

Zzzero: Nie wiem czy można to nazwać pięcioma minutami, gdyż z tego co się orientuję Blackman wygrał trzy razy polskie WCG, lub trzy razy reprezentował Polskę na międzynarodowych finałach. Pamiętam, jak w 2005 roku Blackman był w grupie z Foru. Wszyscy stawiali na to, że nie ma szans, a podczas gry okazało się zupełnie co innego - Polak zrobił miazgę z Koreańskiego tossa, który potem wygrał całe WCG.
Jednak, odpowiadając na pytanie: Masz rację, czas Blackmana już się skończył.

Negro: Trochę się rozgadaliśmy... Wróćmy jeszcze na chwilę do tematu WCG. Do finałów zakwalifikował się też twój klanowy kolega, Sawyer. Na pewno wiesz jak gra. Chciałbyś trafić na niego wcześniej, czy też dopiero w finale?

Zzzero: Szczerze powiedziawszy, nie myślałem jeszcze o tym na kogo chciałbym trafić, ale po tym jak widziałem gry Sawyera z Retem, nie sądzę, bym miał z nim jakiekolwiek szanse na nawiązanie równej walki.

Negro: Trzeba być dobrej myśli, zakwalifikowania się do finałów, jak sam powiedziałeś, też się nie spodziewałeś. Podobna sytuacja miała miejsce 2 lata temu, na polskich finałach w 2007 roku. Mimo obecności takich graczy jak Draco czy Mistrzz to Fosken zajął drugie miejsce.

Zzzero: No masz rację. Dlatego w głębi duszy wierzę, że może uda mi się coś ugrać i nie wrócę do domu z pustymi rękami.

Negro: Pytanie bardziej "osobiste". Zapewne znasz, często nawet osobiście większość graczy z polskiej sceny. Jak na sposób prowadzenia przez ciebie gry wpływają sympatie/antypatie do przeciwnika?

Zzzero: Możesz dokładniej? Chodzi Ci o to, czy jeśli lubię gracza to czy mi się łatwiej gra na niego albo trudniej?

Negro: Tak. Czy wobec graczy, których znasz masz inne taktyki niż w przypadku nieznanych Ci przeciwników? Z kim gra ci się łatwiej?

Zzzero: Ah, a więc o to chodzi. Oczywiście, zupełnie inaczej gra się na zawodnika, którego stylu się nie zna. Wtedy wiele zachowań w grze jest losowych, często nie uzasadnionych. Gdy znamy styl swojego oponenta, możemy dużo łatwiej podejmować decyzje na co przeznaczyć surowce, jaką strategią rozpocząć grę lub ogólnie wyczuć jego timing lub intencje w przypadku braku odpowiedniego scoutingu. Znajomość graczy bardzo pomaga, ale oczywiście działa to w dwie strony.

Negro: No to jest oczywiste. Ale tak jak powiedziałeś - chodzi mi o osobiste ustosunkowanie do przeciwnika. Czy wolał byś gać - hipotetycznie - przeciwko bratu czy też zupełnie obcej ci osobie?

Zzzero: To zależy, ale raczej przeciwko zupełnie innej osobie. Chociaż to też zależy od wielu czynników, bo grając przeciwko bratu można pokazać kto jest lepszy, tak jak w przypadku Many i Asterixa. Trochę im współczuję, że muszą się nawzajem wyeliminowywać. Ale na przykład przy śniadaniu rano, gdy jedzą sobie płatki z mlekiem, Mana może podśmiewać się z Asterixa, że mimo, iż ten jest starszy to i tak Mana go zjechał.

Negro: Rywalizacja - w końcu to ona to wszystko napędza.

Zzzero: Zgadza się.

Negro: Niewątpliwie aktualnie wszystko kręci się wokół kontynuacji StarCrafta. Czy gdy już SC2 wyjdzie - zamierzasz zmienić platformę na nowszą i zaczynać wszystko od początku? Nawet zakładając, że scena pierwszego SC nie zginie.

Zzzero: Sądzę, że wtedy będę już studiował, co oznacza brak czasu dla takich rozrywek, dlatego nie przewiduję swojej przyszłości związanej ze StarCraftem II, chociaż na pewno z ciekawości zobaczę jak to wygląda.

Negro: Najpiękniejsza według ciebie strona StarCrafta?
Wielu odpowiedziało by, że TossGirl...

Zzzero: A więc dla mnie najprzyjemniejszą częścią StarCrafta są turnieje offline, dzięki którym można poznawać nowych ludzi, odwiedzać nowe miejsca, nocować w dość nietypowych miejscach i w ogóle - niezapomniane przeżycia.

Negro: Ja jednak wybiorę TossGirl ;)

Na koniec pytanie bardziej prywatne. Szkoła, znajomi, inne zajęcia - jak udaje ci się to wszystko pogodzić z graniem, tym bardziej, że jak wspomniałeś przygotowujesz się do matury. Jakie plany na najbliższą przyszłość?

Zzzero: Kiedyś, gdy byłem w gimnazjum miałem z tym troszeczkę większy problem. Zawsze gdy wracałem do domu to siadałem do kompa i po chwili robiła się 21, czas leciał nieubłaganie. Ale teraz, odkąd poszedłem do liceum, granie nie sprawia mi aż takiej satysfakcji jak kiedyś, dlatego gram 2-3 godziny w tygodniu i tyle mi wystarcza. Jeśli chodzi o moją hierarchię wartości to znajomi > szkoła > SC :)

Negro: I tym miłym akcentem możemy zakończyć. Dzięki za tą dość długa rozmowę i do zobaczenia na finałach.

Zzzero: Dzięki również, bardzo miły wywiadzik, do zobaczenia ;)



Poprzednia strona Na górę Następna strona