|
W naszym pięknym kraju esport jest mało znany. Nikt nie chce zwrócić uwagi na naszych uzdolnionych graczy. U sporej części społeczeństwa cała sprawa wzbudza wręcz uśmiech pogardy. Nasi politycy nie chcą
uznania cyber rozgrywek za pełnoprawną
dyscyplinę sportu. Dlaczego? W czym lepsze są
np. szachy? Skoro są
oficjalnie uznane za sport, to dlaczego gry nie mogą
dołą
czyć do tego elitarnego grona? Przecież nasi zawodnicy potrafią
pokazać klasę! Specjalnie dla was, w celu przybliżenia sylwetek graczy rodzimej sceny SC, postanowiłem zaczą
ć przeprowadzać z nimi wywiady. Na dobry począ
tek Gohan! Ostatnio wygrał Komputronik Cup, jest też jednym z tych, którzy 1 września w Warszawie zmierzą
się w WCG 2007 Polska! Oto o czym dzisiaj rozmawialiśmy...
nAiL: Jak oceniałeś swoje szanse przed finałową
walką
Komputronik Cup? [reppack]
Gohan: Szczerze to czułem się dosyć pewnie, moje PvP to zawsze był mój silny punkt, a prócz tego nie wiem czy kiedykolwiek przegrałem z Dreivenem BO3, więc grało mi sie całkiem komfortowo, bez żadnego stresu i wynik pokazał, że jednak tego dnia byłem zdecydowanie lepszy.
nAiL: Czy w takim razie Dreiven zdołał Cię czymkolwiek zaskoczyć podczas pojedynku?
Gohan: Powiem tak - najtrudniejsza była druga gra, w której Dreiven swoimi dropami zniszczył całego mojego maina. Całe szczęście, że miałem sporo innych ekspów, dzięki czemu byłem w stanie odrobić straty i wygrałem. A innym zaskoczeniem, już nie Dreivena, była czwarta mapa - Rivarly, na której Dragoony niemiłosiernie się gubiły. Czegoś takiego dawno nie miałem okazji odczuć w tej grze :D
nAiL: Z którego swojego zagrania jesteś najbardziej dumny?
Gohan: Hmm, ogólnie starałem się przemakrować przeciwnika, co świetnie mi wychodziło i co zresztą
było widać podczas tych gier (zwłaszcza w tej pierwszej). Jakichś nadzwyczajnych zagrań sobie nie przypominam. Starałem się grać bardziej standardowo i czekałem, aż przeciwnik popełni jakiś błą
d. Jak widać w każdej grze przynosiło mi to oczekiwane skutki, wiec tylko kontynuowałem swoje zamiary :D
nAiL: Może zostawmy już Komputronik Cup... Jesteś drugim finalistą
, który pojedzie 1 września do Warszawy na finały offline WCG 2007 Polska. Jak oceniasz swoje przygotowanie?
Gohan: Ogólnie to nie trenowałem specjalnie i nie mam zamiaru. Brak czasu i niestety chęci. Poza tym sponsorzy znów oferują
tylko 1 slot dla zwycięzcy, co jest lekko odpychają
ce w stosunku do tego, że polska scena SC jest jedną
z najsilniejszych na świecie. Moje szanse? Jeśli nie trafię na jakiegoś Terrana (wydaje mi się, że chyba tylko Spawn ma szanse na TOP8), albo nie będę głupio atakował, to czemu nie - nawet TOP3.
nAiL: A Draco? Jak go oceniasz jako gracza i bą
dź co bą
dź kolegę po fachu?
Gohan: Nie utrzymuje z nim kontaktu i nie wiem jakie są
jego przygotowania do WCG. Wszyscy mówią
, że też nie trenuje. No i nie ma wą
tpliwości, że aktualnie to Draco osią
gną
ł najwięcej na scenie esportu i ogólnie moim zdaniem jest zawodnikiem przewyższają
cym umiejętnościami innych kandydatów do TOP1 POL. Jednak jak już nie raz byliśmy świadkami - życie jest pełne niespodzianek =)
nAiL: A Twoje plany na przyszłość? Czym się aktualnie zajmujesz?
Gohan: Hmm aktualnie dorabiam sobie pracują
c. A później wracam na uczelnie i kończę licencjat (oby się udało :P). W międzyczasie planuję wzią
ć się za pokera (trochę żałuję, że dopiero teraz) w nadziei na jakieś większe pienią
dze - ale to jeszcze nic pewnego.
nAiL: A tak właściwie, to jak wyglą
dały Twoje począ
tki z SC? Od czego to wszystko sie zaczęło?
Gohan: Pierwszy raz grę zobaczyłem u rodzinki w Legionowie, ale nie przypadła mi do gustu. Było to chyba w '98. Później kolega, którego nick zdą
żyłem zapomnieć, pokazał mi opcję multiplayer i tu się zaczęło - nocki w kafejkach, 3vs3 hunters, pierwsze klany, pierwsze lcw. Wtedy ta gra była dla mnie naprawdę czymś zajebistym, aż chciało się być coraz lepszym. Hehe przypomniałem sobie jak z dwoma kolegami założyliśmy klanik PA - PROTOSS ATTACK i cią
gle graliśmy 3vs3 3x Protoss i każda gra rush Zealotami buahaha - rzadko kto był w stanie się obronić.
nAiL: Czego Twoim zdaniem brakuje polskiej scenie SC i ogółem całemu esportowi w Polsce?
Gohan: Cóż, SC po prostu jest już za stary na to wszystko. Oczywiście ma grywalność, co sprowadza nas do wielu miłośników tej gry na całym świecie. Ale jeśli się w to zagłębimy SC jest już po prostu - hmm no nie da się tu znaleźć czegoś, czego do tej pory nikt nie znalazł - czas robi swoje. Na szczęście wkrótce wyjdzie druga edycja gry i wszyscy wierzymy, że będzie co najmniej tak dobra jak jedynka. I tutaj sytuacja powinna się poprawić - sponsorzy idą
cy za ogromną
rzeszą
graczy, najnowsza grafika i miejmy nadzieje ponownie ogromna ilość godzin, podczas których będziemy czerpać przyjemność z tej gry.
nAiL: Czyli jak rozumiem czekasz z niecierpliwością
na SC2? Pozostawisz SC1 na rzecz kontynuacji, czy zawsze będziesz wiernie obstawał przy jedynce?
Gohan: Nie tak, że z niecierpliwością
, ale chętnie sprawdzę tą
gierkę, chociażby z sentymentu do jedynki =). Wydaje mi się, że jeżeli SC2 będzie grą
dobrą
(na co się zapowiada), to wszyscy grają
cy w pierwsza część przerzucą
się na dwójkę. Ale czy spędzę przy niej tyle czasu co przy SC1? Szczerze w to wą
tpię. Nie wiem, pewnie zajrzę od czasu do czasu do SC1 jeśli ktoś tam będzie grał xD
nAiL: Klilka słów do fanów oraz gości naszego serwisu...
Gohan: Głupio mi to mówić, ale pierwszy raz słyszę o waszym serwisie ^.^ Z reguły czytam tylko Netwars.pl i GosuGamers.net i to dosyć rzadko. No cóż - cieszę się, że strony jak Wasza istnieją
i przycią
gają
ludzi - nic tylko życzyć kolejnych artykułów i rzeszy czytelników.
nAiL: Dzięki za rozmowę! Cała ekipa SCArea życzy Ci wielu sukcesów zarówno na scenie SC jak i w życiu prywatnym! GoGoGo Gohan!
Gohan: Również dziękuję, polecam się na przyszłość. Pozdrawiam.
Data wywiadu: 23.07.2007
|